[ROZMOWY #5] – Emilia Ornat – Jak w 2 Lata Stworzyć Fundację, Która Ratuje Ludzkie Życie

Opublikowane przez Martyna Stepek w dniu

7 min czytania


Nigdy nie akceptuj cudzych ograniczeń. Jeśli jest coś, co chcesz zrobić, nie ma żadnego powodu, dla którego to miałoby Ci się nie udać.

Amy Dodson

Często po trudnych życiowych doświadczeniach przychodzi przełom. Taki, w wyniku którego decydujemy się coś zmienić w swoim życiu. W przypadku historii Emilii i Przemka, zmiany zatoczyły znacznie szersze kręgi. Postanowili ratować ludzkie życie na skalę ogólnopolską.

Moim dzisiejszym gościem jest Emilia Ornat, Prezes Fundacji Ratownictwo Motocyklowe Polska. Rozmawiamy o tym, co można osiągnąć w 2 lata i ważnych lekcjach, które daje tworzenie od zera i prowadzenie fundacji.

[Martyna] – Emilia, stworzyliście jedyną taką w Polsce fundację. Gdzie był początek Waszych działań?

[Emilia] – Zaczęło się od tego, że pod koniec 2014 roku wpadliśmy na siebie z Przemkiem i zakochaliśmy po uszy. Przemek miał pasję do motocykli i ratownictwa. Ja swoją namiętność do zmian realizowałam w codziennej pracy. I pewnie tak byśmy sobie trwali, gdyby nie poważny wypadek w sierpniu 2015.  

[Martyna] – Co się wydarzyło?

[Emilia] – Przemek miał wypadek motocyklowy. 26 złamań, prawie pół roku w szpitalu, w sumie ponad rok leczenia i wielkie znaki zapytania, dotyczące tego, co będzie dalej.

Pasja i perspektywa powrotu do motocykli i ratownictwa go napędzały. Ja miałam potrzebę „ugryzienia” tematu w inny sposób. Do tego ekscytacja związana z robieniem czegoś niezwykłego, to była woda na mój młyn.

Emilia i Przemek | @motofrmp

[Martyna] – Czyli były motory i ratownictwo. Jak to połączyliście?

[Emilia] – Do dzisiaj, prawnie nie istnieje pojęcie motocykla ratunkowego, motoambulansu. Motoambulans to pojazd, który wspierałby tradycyjne karetki docierając zdecydowanie szybciej tam, gdzie jest potrzebna pomoc.

Takie pojazdy pojawiały się w sporadycznych lokalnych inicjatywach, ale wciąż było ich zaledwie kilka w całej Polsce. Nikt nie wymieniał się wiedzą i doświadczeniami, brakowało wspólnego głosu.

[Martyna] – Mieliście dobre podstawy. Była też iskra do działania.

[Emilia] – Tak zrodził się pomysł stworzenia pierwszej działającej w całej Polsce organizacji, która w końcu zagoniłaby motocykle ratunkowe do roboty. Wiedzieliśmy, że czeka nas ogrom pracy. Mieliśmy dwa solidne fundamenty – wiedzę i doświadczenia Przemka w zakresie ratownictwa i motocykli i moją w zarządzaniu projektami i zespołami. 

Razem dawaliśmy sobie nawzajem coś jeszcze – wsparcie, kreatywność i przestrzeń do robienia różnych rzeczy „po naszemu”. 


Motoambulans to motocykl, który jest wyposażony w sprzęt ratujący życie |
@motofrmp

[Martyna] – Pasja i chęci to już bardzo dużo na start.

[Emilia] – Dzięki temu mogliśmy zacząć. Dzisiaj Fundację tworzy ponad 50 aktywnych wolontariuszy. Mamy różne kompetencje i różne umiejętności, a to właśnie tworzy nową jakość.

Przez 2 lata działalności osiągnęliśmy naprawdę wiele. Dziś mamy już 7 motoambulansów gotowych do pracy. Pracujemy z dwiema jednostkami Pogotowia Ratunkowego, gdzie nasi wolontariusze wspierają pracę karetek, dojeżdżając na miejsce zdarzenia średnio o połowę szybciej. 


Dzisiaj Fundacja Ratownictwo Motocyklowe Polska prowadzi 3 główne projekty: Motoambulans w Pogotowiu – wdrażający motocykle ratunkowe do aktywnej służby Pogotowia Ratunkowego, szkolenia z pierwszej pomocy dla motocyklistów i kierowców i Mały Bohater – szkolenia z pierwszej pomocy dla dzieci w wieku przedszkolnym i wczesnoszkolnym.

W ciągu ubiegłego roku byliśmy obecni na ponad 80 wydarzeniach w całej Polsce, gdzie szkoliliśmy uczestników w zakresie udzielania pierwszej pomocy. 


@motofrmp

[Martyna] – Tworzenie fundacji od zera to ogromna lekcja. Jakie doświadczenia z tego wyniosłaś?

[Emilia] – Przede wszystkim to, że działanie jest najważniejsze. Świetne pomysły są super, ale tak naprawdę dopiero ich realizacja ma znaczenie. Niektórym wydaje się że pomysł jest bezcenny. A to nieprawda. Na świecie żyje 7,5 miliarda ludzi. Każdy z nich ma w życiu co najmniej kilka pomysłów.

To dopiero działanie powoduje, że pomysł staje się nowym produktem, nowym podejściem, ulepszeniem, konkretnym rezultatem.

[Martyna] – Wiele rzeczy, które robicie, robicie po raz pierwszy. Nie wpadasz w pułapkę perfekcjonizmu?

[Emilia] – Wystarczająco dobrze jest lepsze niż idealnie. Wiele z tego, co robimy nie jest idealne. Jednak jeśli początek działań jest z poziomu „wystarczająco dobrze” to kolejne poprawki wprowadzamy już w trakcie działania, nie odwlekając startu. Dzięki temu doświadczenie przychodzi w praktyce i pozwala lepiej zrozumieć to, co robimy.  



@motofrmp

[Martyna] – Czego jeszcze się nauczyłaś?

[Emilia] – Zrobiłam przestrzeń dla ludzi, którzy wspierają i motywują, a przestałam pozwalać na czarnowidztwo. To była trudna lekcja.

Robiąc coś nowego, nawet jeśli masz ogromną wiarę w to, że dasz radę, że się uda, że to ma sens, wątpliwości i tak przychodzą naturalnie. Bo nie zawsze idzie jak z płatka, bo pojawiają się trudności. I czasem trafiali się ludzie „na nie” mówiący: nie uda się, nie dacie rady, to niemożliwe, nikt do do tej pory tak nie robi, wiec dlaczego wam miałoby się udać…

Z jednej strony moją naturalną reakcją zawsze był w takich rozmowach bunt, taka postawa „to ja Ci pokażę!”. Ale bywało, że wątpliwości rosły. Zalęgały w głowie i zniechęcały do działania, skłaniały do odwlekania i rozpleniały się na poczucie własnej wartości. 

Dopiero kiedy uświadomiłam sobie, że takie osoby jednocześnie nie dają dużo od siebie, poza tym zwątpieniem niewiele wnoszą działań. To dało mi kopa do tego aby powiedzieć im stanowcze „NIE”. I dzisiaj staram się takim właśnie „ToSięNieUdasiom” po prostu nie dawać przestrzeni na ich czarnowidztwo. 

[Martyna] – To jest niezwykle ważne. W każdej dziedzinie życia. Wszystkim nam wyjdzie na dobre, kiedy otoczymy się ludźmi, którzy nas wspierają, a podziękujemy tym, którzy w nas wątpią.

[Emilia] – Tak. Dopiero, kiedy uświadomiłam sobie, że takie osoby, poza zwątpieniem, niewiele od siebie wnoszą, dało mi to kopa do tego, żeby podzieć im stanowcze „NIE”. I dzisiaj staram się takim właśnie „ToSięNieUdasiom” po prostu nie dawać przestrzeni na ich czarnowidztwo. 

To z kolei zwolniło przestrzeń dla tych którzy wspierają i dodają skrzydeł, pomagają w rozwiązywaniu problemów, albo chociaż trzymają kciuki i kibicują. Różnica w jakości życia i działania – kolosalna. 



@motofrmp

[Martyna] – Co chcielibyście osiągnąć? Na co macie apetyt?

W kategoriach działalności Fundacji – działać jeszcze więcej, robić jeszcze fajniejsze rzeczy. Chcemy wydać ksiażeczkę uczącą pierwszej pomocy dla wszystkich dzieciaków – jest już fantastycznie napisana i cudownie narysowana i wciąż szukamy pieniędzy aby ją wydać.

Chcemy zbudować i zagonić do roboty kolejne motoambulanse. Zrealizować chodzący nam po głowie projekt związany z bezpieczeństwem motocyklistów i współpracować z kolejnymi sponsorami, dzięki którym będziemy mogli robić jeszcze więcej. 

[Martyna] – A dla Ciebie prywatnie, jakie masz plany?

Sięgać dalej, wyżej, szerzej. Korzystać z nadarzających się okazji. Uczyć się wciąż nowych rzeczy. Doceniać to, co jest. Uśmiechać się. I znajdować jeszcze więcej radości w tym, co przynosi życie.

Też kochać, być kochaną i dbać o miłość. Zmienić na lepsze to, na co mam wpływ i akceptować to, na co wpływu nie mam. Szukać. Działać. Marzyć i spełniać marzenia. Realizować pomysły. I dalej dzielić życie z tym niezwykłym mężczyzną, w którym wciąż na nowo się zakochuję.

[Martyna] – Emilia, dziękuję serdecznie za rozmowę. Robicie fantastyczną robotę. Wierzę w Wasz sukces i trzymam kciuki za rozwój Fundacji!



4 Komentarze

Jacek · Kwiecień 1, 2019 o 5:33 pm

Świetna robota!!!! Miałem okazję spotkać Emilję na targach motocyklowych w Warszawie w marcu 2019r porozmawiać o ich pracy o jej pasji oraz o mojej pasji do motocykli ,chęci ratowania ludzkiego życia i możliwości połączenia tych dwóch rzeczy. Wtedy nie wiedziałem, że jest zalożycielką fundacji. Mam nadzieję, że jeszcze ją spotkam a możesz będę u niej pracować. Bardzo bym chciał.

    Emilia Ornat · Kwiecień 1, 2019 o 8:17 pm

    Martyna – świetna robota. Nie tylko z tym wywiadem. Przeczytałam wszystkie i planuję w wolnej chwili do nich wrócić, bo są MEGA wartościowe i totalnie inspirujące 🙂

    Jacek – dzięki za miłe słowa 🙂 Zapraszamy serdecznie 🙂

    admin · Kwiecień 3, 2019 o 11:00 am

    Hej Jacek, dzięki za komentarz! Fantastycznie, że też jesteś fanem motocykli i że mieliście okazję się poznać 🙂

Strumyk · Kwiecień 1, 2019 o 8:27 pm

FRMP najlepsi! 💪💪💪😍

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *